Tegoroczne lato na długo pozostanie w pamięci tych, którzy liczyli na słoneczne dni i wysokie temperatury. Niestety, pogoda nie rozpieszczała urlopowiczów. Nad polskim morzem trudno było o upały – lipiec przyniósł głównie temperatury w granicach 23–25 stopni Celsjusza, a sierpień również nie zachęcał do plażowania. Wielu Polaków musiało zrezygnować z kąpieli w jeziorach i opalania na plaży, bo chłodne powietrze i częste opady skutecznie pokrzyżowały wakacyjne plany.
Jesień coraz bliżej
Choć kalendarzowe lato jeszcze trwa, w wielu regionach Polski można już zauważyć pierwsze symptomy nadchodzącej jesieni. Złocące się liście na drzewach, poranne mgły, a także dojrzewające jabłka i gruszki to niepodważalne dowody na to, że lato powoli ustępuje miejsca nowej porze roku. Oficjalnie jesień rozpocznie się 23 września, a wraz z nią coraz krótsze dni.
Zmiana czasu na zimowy – kiedy przestawiamy zegarki?
Jednym z najbardziej wyczekiwanych (lub znienawidzonych) momentów jesieni jest zmiana czasu z letniego na zimowy. W tym roku zegarki przestawimy wyjątkowo wcześnie – już w nocy z 25 na 26 października. To właśnie wtedy, zgodnie z ustaloną regułą, przesuniemy wskazówki z godziny 3:00 na 2:00, zyskując dodatkową godzinę snu. Jednak nie wszystko jest tak kolorowe – szybciej zapadający zmrok i chłodniejsze wieczory mogą wpłynąć na nasze samopoczucie i codzienny rytm życia.
Zmiana czasu w Polsce odbywa się dwa razy w roku – w marcu i październiku. Pomysł ten miał na celu lepsze wykorzystanie światła dziennego i oszczędność energii. Przez lata wydawało się to rozwiązaniem idealnym, jednak współczesne badania pokazują, że korzyści są minimalne. W Unii Europejskiej od dawna trwają dyskusje nad zniesieniem obowiązkowej zmiany czasu, ale na razie nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle do tego dojdzie.
Warto przypomnieć, że data zmiany czasu na zimowy nie jest stała – wszystko zależy od tego, kiedy wypada ostatnia niedziela października. W 2021 roku zegarki przestawialiśmy 31 października, w 2022 roku – 30 października, a w 2025 roku – już 26 października. To oznacza, że w tym roku szybciej niż zwykle poczujemy skutki wcześniejszych zachodów słońca.