Najważniejsze informacje:
- Bożena Dykiel zmarła w wieku 77 lat.
-
Karol Strasburger we wzruszających słowach wspomina aktorkę.
Bożena Dykiel nie żyje, Miała 77 lat
13 lutego media obiegła smutna informacja. Zmarła Bożena Dykiel, znana z takich produkcji jak „Alternatywy 4”, „Ziemia obiecana” czy „Na Wspólnej”. Przez lata zachwycała widzów swoją charyzmą i talentem. Jej odejście poruszyło nie tylko fanów, ale i kolegów z branży.
Karol Strasburger o wspólnych latach z Bożeną Dykiel
W rozmowie z Jastrząb Post Karol Strasburger wrócił pamięcią do czasów studiów w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej, gdzie miał okazję poznać Bożenę Dykiel. „Mało jest takich osób jak Bożena Dykiel. Studiowaliśmy razem. To był dobry rok, wyjątkowy czas, pełen marzeń i młodzieńczej energii, choć nie zawsze było łatwo i kolorowo. Pamiętam nasze wspólne granie w «Panu Tadeuszu»” – wspomina Karol Strasburger.
Prezenter podkreśla, że aktorstwo to nie tylko blask fleszy i brawa, ale także ciężka praca, wyjazdy, wczesne pobudki i zmęczenie. „A jednak, nawet w takich chwilach Bożenka potrafiła dodać nam otuchy. Z uśmiechem mówiła: «Dobra, będzie fajnie. Macie herbatkę». I nagle wszystko stawało się prostsze” – dodaje.
Drogi się rozeszły, wspomnienia pozostały
Z biegiem lat drogi Strasburgera i Dykiel rozeszły się. „Życie nabrało tempa: rodzina, praca, dzieci, codzienne obowiązki. Coraz mniej było przestrzeni na rozmowy i telefony. I nagle przychodzi refleksja, że to wszystko zatacza pewną klamrę. Kiedy studiowaliśmy, mieliśmy tyle planów i marzeń. A przecież wydaje się, jakby to było zaledwie chwilę temu. I nagle Bożeny już nie ma. Ta myśl wciąż trudno mieści się w głowie” – wyznaje Strasburger.
Wspomnienie o Bożenie Dykiel skłania do refleksji nad ulotnością życia. „Tylu młodych ludzi lekceważy zdrowie, sięga po używki, żyje w pośpiechu. Jakby wszystko miało trwać wiecznie” – zauważa aktor.
„Bożenka dbała o siebie”
Karol Strasburger podkreśla, że Bożena Dykiel była osobą, która dbała o siebie i prowadziła zdrowy tryb życia. „Bożenka dbała o siebie. Zdrowo się odżywiała, spacerowała, troszczyła się o kondycję i równowagę. Tym bardziej jej odejście skłania do refleksji. Może właśnie dlatego warto czasem się zatrzymać. Złapać oddech. Docenić to, co najcenniejsze: nasze życie” – podsumowuje.



