Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda wyjątkowa relacja zawodowa Krystyny Jandy i Marii Seweryn.
- Co czeka widzów w najnowszym spektaklu „Klub kawalerów” w Och-Teatrze.
- Jak mama i córka radzą sobie ze wspólną pracą na scenie oraz za kulisami.
Maria Seweryn i Krystyna Janda o swojej relacji. „Pracujemy razem już od 25 lat”
Wkrótce w Och-Teatrze odbędzie się premiera spektaklu „Klub kawalerów” Michała Bałuckiego w reżyserii Krystyny Jandy. Za odpowiada Tomasz Ossoliński, a scenografię przygotowała Zuzanna Markiewicz. W rozmowie z Katarzyną Cichopek i Maciejem Kurzajewskim dla programu „Halo, tu Polsat”, Janda zdradziła, że zależało jej na powrocie do klasycznej formy teatru, pełnej przepięknych dekoracji i stylowych strojów.
Pomyślałam sobie, że publiczność tęskni za kostiumami, dekoracjami i aktorami grającymi stylowo. Bawimy się tym i cieszymy
– mówiła Janda.
Maria Seweryn, 50-letnia córka Krystyny Jandy i Andrzeja Seweryna, podzieliła się szczerym wyznaniem na temat swojego udziału w projekcie mamy. „Kiedy mama mówi, że zrobiła przyjemność publiczności, zrobiła też przyjemność nam. Grają tam moi koledzy ze szkoły teatralnej i nagle, po kilkudziesięciu latach niemożności grania w takim repertuarze, przypominamy sobie, jak się gra siadanie, wstawanie, maniery w ubiegłym wieku. To rozkosz, ale jest to niebywale trudne” – przyznała Seweryn.
Czytaj także: Helena Englert o karierze Julii Wieniawy mówi wprost: „sukces takich ludzi, jak ona...”
Córka Jandy wyznała szczerze: „w zasadzie to ja namawiałam...”
Wspólne projekty Krystyny Jandy i Marii Seweryn to już tradycja. Aktorki podkreślają, że doskonale się rozumieją i lubią razem pracować.
Pracujemy razem już od 25 lat, doskonale się znamy i rozumiemy, w zasadzie to ja namawiałam mamę na wyreżyserowanie „Klubu kawalerów”, bo mało kto dzisiaj to potrafi, w takim klasycznym stylu
– podkreśliła Maria Seweryn.
Krystyna Janda zaznaczyła też, że produkcja tego spektaklu to duże wyzwanie finansowe i logistyczne. „To jest bardzo drogi projekt, to są kostiumy, detale, to sztuka zbiorowa, ale liczę na to, że sprawi to publiczności wielką frajdę” – przyznała aktorka. Dodatkową atrakcją dla widzów będzie specjalny słowniczek terminów teatralnych przygotowany przez Szymona Majewskiego, który pomoże lepiej zrozumieć język epoki.
Janda nie ukrywa rodości ze zmian, jakie obserwuje. „Od jakiegoś czasu widzimy po widzach, że są coraz bardziej elegancko ubrani – kobiety zmieniają buty w szatni, podjeżdżają taksówkami... to budująca wizja, że teatr znowu staje się świętem” – zauważa aktorka.
Czytaj także: Najmłodsza córka Wiśniewskiego jest już dorosła. Ma niesamowity głos: „szkoda, że tak rzadko występuje na scenie”

